|
Witam panowie. Problem jaki mnie dziś dopadł wygląda tak, że podczas jazdy usłyszałem jakby stuknięcie pod autem po czym dojeżdżając do świateł nagle zabrakło wspomagania i zapaliła się kontrolka trakcji (mówiąc o zabraknieciu wspomagania mam na myśli, że podczas jazdy kierownica tak cholernie ciężko skręca jakby auto na gołych felgach stalo). Pedał hamulca sztywny jak cholera jakby nabity ciśnieniem prawie nie idzie nic wdepnąć. Stojąc na światłach i gdy zniknęło wspomaganie pomyślałem by zgasić silnik i odpalić może sie naprawi. Poskutkowało tym że teraz rozrusznik jakieś 3-4 sekundy musi mielić by odpaliło auto. Miałby ktoś może takowy problem i potrafi zdiagnozować usterkę ? Od zaprzyjaźnionego mechanika usłyszałem że może być to spowodowane przez elektrykę, lub gdzieś masę zgubiło i temu wszystko szaleje, jednak jestem sceptyczny co do tego scenariusza bo nientłumaczy to tego odgłosu stuknięcia /ułamania czy cholera go wie, co zapoczątkowało efekt domina usterek które napisałem. Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam
|