| Mazda 6 Forum https://mazda6forum.pl/ |
|
| Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia https://mazda6forum.pl/viewtopic.php?f=48&t=4160 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Bagins [ Pn, 21 wrz 2015, 10:37 ] |
| Tytuł: | Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Witam, No i stało się - ledwie 3tys km zrobiłem, chwila zamieszania, zmęczenia i nieuwagi i przy cofaniu otarłem się o latarnię....(w lusterku widziałem mijające auto, myślałem, że pikanie jest od niego, a nie od latarni, która była blisko i o której zapomniałem). Efekt: dość mocno obtarty tylny zderzak na większości powierzchni bocznej (czyli od tylnego koła po koniec zderzaka i od tylnej lampy aż po sam dół. Do tego odłamana obudowa lampy na ok 5cm i 7mm wysoka. Zderzak nie pęktnięty, błotnik nieruszony. Żeby się uspokoić musiałem, przebiec 10km - zmęczeniem pokonałem złość, ale nadal wściekły jestem na siebie i auta nie chcę nawet oglądać... Dzwoniłem do mojego agenta z PZU - pani powiedziała, że oczywiście można to usunąć bezgotówkowo w autoryzowanej lakierni/blacharni dealera BMG w Gdyni. Muszę pojechać na oględziny i wycenę - zakładam, że zderzak do całkowitego malowania oraz wymiana tylnej lampy. Utrata zniżek to ok 250zł na nast składkę, więc teoretycznie opłaca się. Pytanie tylko czy przypadkiem nie rozważyć alternatywy w postaci Smart repair ze względu na potencjalne ryzyko innego odcienia lakieru - zakładam, że musieli by polakierować cały bok zderzaka, powinno się ładnie dać zamaskować łączenie na zgięciu zderzaka na rogu. Wtedy, nawet jeśli odcien byłby minimalnie inny, to tylko na jednym miejscu....Koszt pewnie z 250-400zł. No i do tego nowy reflektor, który mogę kupić tylko w ASO, bo na Allegro w końcu same kradzione i to sprzed liftu. Ktoś ma pomysł jaki to może być koszt w ASO? 500-1000zł? A może więcej? Czy myślicie że w lakierni Mazdy potrafią dobrze to zrobić - przy założeniu że auto ma 1,5miesiąca, rożnicy w odcieniu raczej byc nie powinno... Jakie są wasze doświadczenia w takich przypadkach? dzięki z góry |
|
| Autor: | crow [ Pn, 21 wrz 2015, 12:50 ] |
| Tytuł: | Re: Naprawa szkody z AC vs. na własną rękę |
BMG klepie i Mazdy i Merce, chyba jakieś doświadczenie i poziom na lakierni ma, chyba teraz nawet mają swoją na Chwarznie czy gdzieś tam, czasem robili kiedyś tę robotę podwykonawcy, ale dziś jest inaczej, musisz się popytać, gdzie będzie jakby co robiona, marka marką, wszystko zależy od dobrego fachowca. |
|
| Autor: | Smook [ Pn, 21 wrz 2015, 13:07 ] |
| Tytuł: | Re: Naprawa szkody z AC vs. na własną rękę |
Lakierowanie tam może Cię kosztować dużo nerwow i kasy. Na oko 5k. Moźna sprobować u lakiernika (autoryzowanego) Mitsubishi na Orunii. Facet jest dobry i nieco tańszy. |
|
| Autor: | crow [ Pn, 21 wrz 2015, 14:29 ] |
| Tytuł: | Re: Naprawa szkody z AC vs. na własną rękę |
Ja myślałem o kosztach z ubezpieczalni, ale na prywatnie to Smook ma rację |
|
| Autor: | Bagins [ Pn, 21 wrz 2015, 14:30 ] |
| Tytuł: | Re: Naprawa szkody z AC vs. na własną rękę |
po rozmowach z kilkoma osobami robię z AC - poleci mi po zniżkach ok 250zł za nast rok, szkoda wg rzeczoznawcy przez telefon ok 3000zł. mam nadzieję, że zrobią porządnie... |
|
| Autor: | Smook [ Pn, 21 wrz 2015, 15:25 ] |
| Tytuł: | Re: Naprawa szkody z AC vs. na własną rękę |
Dostaniesz do podpisania kwit że zobowiązujesz się do pokrycia różnicy pomiędzy fakturą lakierni a wyceną rzeczoznawcy. Mnie to strasznie wkurwiło. |
|
| Autor: | crow [ Pn, 21 wrz 2015, 16:12 ] |
| Tytuł: | Re: Naprawa szkody z AC vs. na własną rękę |
Kombinują widzę jak zawsze by wyjść na swoje
|
|
| Autor: | peka87 [ Pn, 21 wrz 2015, 17:54 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Wałcz o oryginalne części To nie bedzie żadnego cieniowania a wiec śladu po kolizji. Ja tak zrobiłem w poprzednim aucie i żaden miernik niczego nie wykazywał przy ac napewno powinni wymienić na nowe
|
|
| Autor: | grzees [ Pn, 21 wrz 2015, 18:19 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Smook napisał(a): Dostaniesz do podpisania kwit że zobowiązujesz się do pokrycia różnicy pomiędzy fakturą lakierni a wyceną rzeczoznawcy. Mnie to strasznie wkurwiło. a z jakiego powodu? rozumiem, że w umowie nie zwróciłeś uwagi na zniesienie udziału w kosztach? przy zawieraniu umowy ubezpieczenia zawsze zwracam na to uwagę, kilka razy już mi się to opłaciło
|
|
| Autor: | Smook [ Pn, 21 wrz 2015, 18:28 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
A z tego powodu, że PAN lakiernik musi wyjść na swoje i dodatkowo zarobić 100% na górkę. Rzeczoznawca ze swoją rzetelna wyceną jest jak cierń w dupie dla takiego kolesia. Dlatego ja nie zdecydowałem się na podpisy pod żadnymi takimi 'gwarancjami' . Są inni na rynku a tzw 'naprawa w ASO' drobnego zadrapania na zderzaku nie ma żadnego sensu. |
|
| Autor: | Andrzejsr [ Pn, 21 wrz 2015, 18:46 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Bezgotówkowo nie tylko w ASO można robić. W niezależnych zakładahc również - kupią części z ASO i tyle, w sensie lampę jak pęknięta. Reszta do naprawy . Mierniki nie badają zdaje się lakieru na plastiku a zderzak plastikowy. Zresztą jakiekolwiek brąchanie kupującego na auto użytkowe które z wiekiem zbiera obcierki itp. tylko uśmiechem politowania można skwitować. Rozumiem Cię Bagins, nowiutkie auto a tu taka perypetia... Pamiętam jak moją pierwszą Alfunią niedługo po wyjeździe z salonu drzwi o słupek wgniotłem uuu... Teraz się śmieję z tego, te same drzwi ze 2 razy jeszcze dostały lakier przez wgnioty, mniej elementów nie-malowanycy na niej niż malowanych Malowanie okazuje się całkiem tanie , a rzeczoznawcy wyceniają nieraz znacznie wyżej niż faktyczna naprawa . Zgłoś, poczekaj na wycenę, dowiedz się o cenę w kilku warsztatach i czy dadzą Ci auto zastępcze (nie muszą, ale jak chcą to mogą) i zdecyduj czy bierzesz kasę i dajesz do naprawy za umówioną kwotę, a naddatek z AC traktujesz jako pokrycie szkód na nerwach + pokrycie przyszłej zwyżki. Czy też decydujesz się na bezgotówkowo ale bez takich dziwnych zapisów j.w. i masz gdzieś wszystko. Możesz wybierać . Aha, ubezpieczalnie zauważyłem ostatnio proponują szybką ścieżkę - samemu robi się zdjęcia io opisuje szkodę i oni na tej podstawie wyliczają kosztorys. Wg mnie niedobra droga, po pierwsze niech rzeczoznawca też coś zarobi, po drugie zawsze więcej wypatrzy niż Ty - a nuż sąsiedni element też oberwał ? Aha, nie przyglądaj się za bardzo później lakierowi - lakier na plastikowych zderzakach wydaje się nieco inny nawet na fabrycznie nowych. |
|
| Autor: | Bagins [ So, 26 wrz 2015, 16:55 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
dzięki wszystkim za rady. Mam już wszystko umówione w lakierni BMG i oddaję auto w poniedziałek, akurat jak lęcę na tydzien na urlop, więc, choć mam auto zastępcze w umowie, to mi nie potrzebne i jak wrócę, to (mam nadzieję) Mazdunia będzie stała gotowa. Wycena rzeczoznawcy była szybka i prosta - zderzak do lakierowania i lampa do wymiany - zamówiona z magazynu centralnego Mazdy w Belgii. Co do odcienia lakieru, to rzeczywiście nawet obecnie jest widoczna różnica. Powiedziano mi, że to wynika z innego podkładu (elastycznego) używanego do zderzaków. Ponoć ponowne lakierowanie może tą różnicę tylko zmniejszyć, ale kto ich tam wie. Liczę, że wiedzą co robią ![]() Wkładu własnego nie mam, więc po prostu w nast roku zapłacę więcej za AC i tyle... |
|
| Autor: | czupur [ Cz, 22 paź 2015, 21:52 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
No i mnie się przytrafiło, samochód 6 m-cy, 10 tys. przebiegu i jakiś baran nie zauważył na parkingu wielkiego, czerwonego samochodu i wjechał i centralnie w drzwi tylne prawe szczęście w nieszczęściu, że tylko w drzwi, nie naruszył innych elementów ale drzwi uszkodził na tyle poważnie, że zostały zakwalifikowane do wymiany. Drugie szczęście w nieszczęściu, że facet nie zdążył odjechać i naprawa poszła jego OC. Jeśli chodzi o konkrety co do samej likwidacji szkody, to muszę przyznać, że dobrze, że samochód jest w leasingu. Zgłosiłem szkodę oczywiście do ubezpieczyciela sprawcy i do leasingodawcy, którym w tym wypadku jest Getin Leasing. Muszę ich pochwalić, bo całą procedurę likwidacji szkody wzięli na siebie i to w takim zakresie, że dali zlecenie na naprawę samochodu jeszcze zanim ubezpieczyciel sprawcy zaakceptował koszty. Mianowicie, mają jakąś usługę "asystę szkodową" i w jej ramach współpracują z partnerskimi serwisami, np. z BEMO w Warszawie. I wyglądało to tak: zgłoszenie do leasingodawcy, oni dają zlecenie serwisowi, serwis wzywa na naprawę, daje auto zastępcze i sam prowadzi dalej procedurę z ubezpieczycielem sprawcy. Ja musiałem właściwie tylko spotkać się z rzeczoznawcą ubezpieczyciela sprawcy i odstawić samochód do naprawy. Z ciekawostek, sama wymiana drzwi (bez szyby i tapicerki) trwała tydzień i z całą robocizną i materiałami zamknęła się kwotą 7.000 zł, przy czym pierwszy kosztorys ubezpieczyciela sprawcy to ok. 2.700 zł, nawet nie połowa ![]() Nie mam porównania do innych leasingodawców bo to mój pierwszy leasing i pierwsza taka szkoda, ale w moim przypadku z Getin Leasing było naprawdę ok. Oczywiście nie zmienia to faktu, że samochód nowy, a już po przejściach możemy mieć systemy, elektronikę, cuda wianki, a facet w 15-letnim Passacie i tak może nerwy zszarpać
|
|
| Autor: | Mazop [ Pt, 23 paź 2015, 09:12 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
czupur napisał(a): Oczywiście nie zmienia to faktu, że samochód nowy, a już po przejściach możemy mieć systemy, elektronikę, cuda wianki, a facet w 15-letnim Passacie i tak może nerwy zszarpać ![]() Po jakich znowu przejściach Będzie wymiana na nowe drzwi - samochód jak nowy. ![]() Szczerze współczuję jedynie szoku po ujrzeniu auta w staniu uszkodzonym
|
|
| Autor: | JaFGdy [ Pt, 23 paź 2015, 09:16 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Mazop, ale auto ma już to w historii i potem jak sprzedajesz to szarpiesz się z klientem, bo zgadzam się z Tobą, że to żadne zdarzenie, ale potencjalny klient (Ty i ja pewnie też) jak znajdzie coś takiego w historii to będzie się upierał na zbiciu z ceny bo był bity. |
|
| Autor: | Mazop [ Pt, 23 paź 2015, 09:32 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
W DSR będzie zapis o wymianie drzwi na nowe, a samochód nie był bity, bo to nie wypadek ani nawet kolizja drogowa, a jedynie stłuczka parkingowa. Wiem, wiem, to zawsze coś, ale nie popadajmy w "destrukcję". W przyszłości mądry potencjalny klient, nie powinien zbytnio tego brać do siebie, szczególnie jak będzie dobrze udokumentowana szkoda (a przecież będzie). |
|
| Autor: | chmooreck [ Pt, 23 paź 2015, 10:22 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
W DSR najprawdopodobniej nie będzie żadnego wpisu dotyczącego naprawy blacharskiej. |
|
| Autor: | crow [ So, 24 paź 2015, 14:33 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater |
|
| Autor: | Razor [ So, 24 paź 2015, 15:16 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Crow tego się nie wyklepie.... masakra |
|
| Autor: | benjamin [ So, 24 paź 2015, 19:06 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Wczoraj mijałem ten wypadek. Tył też nieźle skasowany. kilometr dalej też był wypadek-korki w sumie na kilkanaście minut. |
|
| Autor: | Razor [ So, 24 paź 2015, 19:54 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Współczuję na maxa kurde. Mam nadzieję, że nic się nie stało jeżeli chodzi o zdrowie. A czyja wina była?duźa prędkość? |
|
| Autor: | kubakielce [ N, 16 paź 2016, 19:48 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Bagins mam pytanie: jak wygląda samochód po naprawie? Widac różnice w odcieniu? Czy orientuje cie się może jeśli chodzi o ASO w Kielcach czy mają własną lakiernia czy zlecają do komuś? |
|
| Autor: | rkarcz [ N, 16 paź 2016, 20:38 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
kubakielce mi wymieniali i lakierowali przedni zderzak. Jestem zadowolony. Ale z tego co wiem to że nie mają swojej lakierni i współpracują z 2 lakiernikami. Większym problemem to jest dostępność części w Maździe, a nie lakierowanie. Ja czekałem na jakąś śmieszną kratkę 6 tygodni.. Zderzak to był po 3 dniach.
|
|
| Autor: | maciekelga [ Śr, 30 lis 2022, 21:52 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Odkopie temat ale tytuł jest idealny do mojego pytania. Rozumiem, że zgłaszając szkodę z AC muszę wybrać opcje czy kosztorys czy bezgotówkowo. Czy jeśli kosztorys będzie dla mnie nie optymalny mogę wtedy zarządać zmiany na bezgotówką formę? Czy wybierając opcję bezgotówkową muszę od razu odstawić auto do warsztatu? |
|
| Autor: | Luke [ Śr, 30 lis 2022, 22:29 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Nie wiem czy możesz to zmienić, ale napiszę jedno: kosztorys tylko, jak jesteś na 100% pewien co zostało uszkodzone. W przeciwnym wypadku, chcąc naprawić wszystko na cacy, będziesz się przepychał w nieskończoność z rzeczoznawcami i ubezpieczycielem. Dam przykład mojej naprawy, co prawda z OC sprawcy, ale to nie zmienia przebiegu naprawy: stuknięty tył, na oko klapa, jedna lampa i zderzak. Co się okazuje - uszkodzony tłumik końcowy. Po zamówieniu tłumika - okazuje się, że tłumik środkowy też oberwał. ASO wymienia obydwa. Co się okazuje? że uderzenie poszło po rurze i uszkodzony jest również katalizator... Z w sumie nie dużej stłuczki (samochód jeżdżący) zrobiło się 50 tys zł. |
|
| Autor: | maciekelga [ Śr, 30 lis 2022, 22:37 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Luke dzięki, ja mam małą pierdołe, wiem dokładnie co musi być zrobione. Mam delikatnie wgniecione poszycie progu od dołu, sprawdziłem sam oraz z blacharzem/lakiernikiem co musi być zrobione - gdyby miał czas sam bym sobie to ogarnął. W takim razie lepszy będzie kosztorys. Dzięki za informację. |
|
| Autor: | Plichcior [ Śr, 30 lis 2022, 22:56 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Małżonki auto zostało przetarte, robione z OC sprawcy. Wymiana poszycia błotnika, zderzaka, lakierowanie 2 elementów, cieniowanie jednego. Wszystko widoczne, bez ukrytych uszkodzeń. Wycena Generali wg ich kosztorysu 1,4K pl. W tym lakierowanie 250pln XD Naprawa z Aso była na 14 tys. W życiu bym nie zgodził się na naprawę kosztorysowa w miarę nowym aucie. Przydatne jedynie w mało wartościowym aucie gdzie nie chcemy mieć szkody całkowitej. |
|
| Autor: | maciekelga [ Śr, 30 lis 2022, 23:05 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Luke,Plichcior może i macie rację, wziąć bezgotówkowo i się nie martwić. Bardziej chodzi mi o to, że przy kosztorysie sam mogę sobie wyznaczyć i dogadać termin. Jak to wygląda przy bezgotówkowym? Nigdy nie likwidowałem szkody. Raz w życiu żona miała przygodę ale wtedy była szkoda całkowita. |
|
| Autor: | Wedrowiec [ Śr, 30 lis 2022, 23:11 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Tak samo. Ja miałem robione po 4 miesiącach bodajże oni czasu nie mieli, ja czasu nie miałem, części itp.Kosztorys to na 20 letnim struclu można robić. No i wycena OC 300 zł rachunek z aso 4600 czy jakoś tak. Jak pan będzie sam robił to 3K, dla AC 6500
|
|
| Autor: | maciekelga [ Śr, 30 lis 2022, 23:15 ] |
| Tytuł: | Re: Likwidacja szkody AC i OC - przypadki, doświadczenia |
Dzięki, przekonaliście mnie. Myślałem, że przy małych rzeczach nie opłaca się robić tego bezgotówkowo. Wiem wszystko. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|