|
Cześć
Po kolei: Wróciłam autem od mechanika (wymiana min. filtra paliwa) bez problemu. Następnego dnia rano nie mogłam go uruchomić (kręci rozrusznik, ale brak zapłonu). Po 4 godz. przyjechał mechanik, uruchomił auto "bez problemu", komputer nie pokazywał żadnego błędu. Auto teraz niby odpala, ale zajmuje to jakąś 1 sekundę dłużej niż zwykle (rozrusznik musi dłużej kręcić).
Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale jeżdżę tym autem jakieś 12 lat, więc wiem, że coś jest nie tak. Teraz auto zapala, wydaje się, "w ostatnim momencie".
Do tej pory auto uruchamiało się natychmiast po naciśnięciu przycisku.
Co może być spinkolone?
Pozdrawiam K.
|