| Mazda 6 Forum https://mazda6forum.pl/ |
|
| Mazda 6 ii, 2.0 pb, remont silnika https://mazda6forum.pl/viewtopic.php?f=39&t=12527 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Malacarna [ Pn, 6 lip 2020, 11:20 ] |
| Tytuł: | Mazda 6 ii, 2.0 pb, remont silnika |
Witam, w temacie samochodów jestem kompletnym laikiem, dlatego też chciałbym się skontaktować. Wczoraj przydarzyła nam się z mężem niezbyt ciekawa sytuacja, jechałam z mężem z Niemiec do Szwajcarii i na 25km przed celem pojawiła się kontrolka oleju i sondy lambda (na żółto), zdaliśmy sobie sprawę, że przez 13 tys km (od grudnia) nie sprawdziliśmy nawet stanu oleju. Silnik zaczął wydawać złowieszczy stukot i było pewne, że to poważny problem. Niestety nie byliśmy świadomi, jak ważny w tym momencie bylby natychmiastowy zjazd na pobocze kiedy silnik zaczął stukać byliśmy na autostradzie i przed mami były dwa kilkukilometrowe tunele, chcąc niechcąc byliśmy zmuszeni przejechać około 10km, bo nie było nawet zatoczki. Gdybyśmy wiedzieli, że robimy taką głupotę zatrzymalibyśmy się na drodze, bo był środek nocy. Odcinki "z górki" mąż jechał na luzie. A pozostałe nie przekraczał 60km. Samochód stracił moc. My w swojej naiwności liczyliśmy, że wystarczy uzupełnić olej... Zjechaliśmy na pierwszy możliwy parking i zadzwoniłam po brata, który zholował nas do siebie.Wydaje mi się, że na 13 tys km to raczej normalne zużycie oleju, a wina jest w całości w naszym niedopatrzeniu. nie przypominam sobie żadnej kontrolki o niskim stanie oleju, pierwszy raz zapaliła się na czerwono na jakieś 50 km przed zapaleniem się sondy lambda i to chyba na krótko (chyba, że mąż przeoczył jakieś sygnały) silnik wcześniej był bardzo dobrym stanie (przebieg 102 tys. km.) Stąd tak ciężko mi się pogodzić z tym, że zrobilibyśmy taką gafę, która będzie na bank bardzo kosztowna. Moje pytania są takie, jak oceniacie szansę na remont, czy lepiej opłaca (jeśli chodzi o efekt) się wymiana. Wiem, że to zależy od skali zniszczeń. Brat mówił, że coś musiało się stać z panewką, nie wiadomo jak głowicę... Jak już wspomniałam - nie znam się na tym. po sprawdzeniu poziomu oleju okazało się, że rzeczywiście się zużył. Bagnet jednak całkiem suchy też nie był, nie zaobserwowaliśmy też żadnych wycieków. Ale nie mam pojęcia jak duże spustoszenie uczyniła nasza głupota. Proszę o pomoc, jakie kroki powinniśmy podjąć, ile może potrwać taka naprawa? Planujemy korzystając z autoassistance posłać ją lawetą prosto do warsztatu. Z jakimi kosztami naprawy szkód możemy się liczyć? Czy ktoś miał podobnego pecha? Przepraszam za ilość tekstu, ale chciałam natłuścić sytuację |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|