Witam Panie i Panowie

Jest to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość
W mojej mazdzie z 2008 (1.8 benzyna) około 1,5 roku temu zrobiłem kapitalny remont silnika - przy przebiegu 120 tys km (branie oleju na poziomie 2l na 1000km i więcej).
Serwis w którym robiliśmy naprawę był sprawdzony i polecany przez opinie google (Wrocław). Po naprawie oczywiście nie katowaliśmy z żoną silnika, zrobiliśmy przegląd po pół roku. Wydawało się, że auto jeździ jak nowe i nie pobiera oleju - praktycznie zerowe ubytki na bagnecie. Temat niestety powrócił kilka tygodni / miesięcy temu w bardzo dziwnej formie.
Najpierw zaczęło brać ok. 500ml na 1000km, potem 800ml a ostatnio nawet ponad 1,2l. Zmieniłem olej z 5W-30 na 10W-40 (oba oleje valvoline), ale to nie pomogło (tzn. zmniejszyło zużycie na kilka tygodni, ale potem znów zaczęło brać). Na forum wyczytałem, że pomaga czasem wymiana na olej ELF 900SXR 5W-30 więc tak zrobiłem. Zaznaczę, że nie wlewam nigdy ceramizerów czy innych cudacznych specyfików do silnika, zawsze zwykły olej + każdorazowo zmiana filtra. Przy wymianie oleju z 10W-40 na 5W-30 Elfa zrobiłem płukankę silnika (Liqui Moly), żeby pozbyć się nagaru i resztek starego oleju.
I teraz mam dziwny problem. Od zmiany na olej Elfa 5W-30 zamiast ubywać oleju jego poziom zaczyna się wahać. Raz jest więcej, raz mniej - to są dostrzegalne zmiany (po parę mm na bagnecie). Sprawdzam zawsze w jednym miejscu, na równym - robię to co tydzień (żona przejeżdża ok.100km od piątku do piątku). Co więcej olej śmierdzi benzyną, a z rury wydechowej ulatnia się biały dymek (nie ma go dużo, ale jest zauważalny). Naturalnie uznałem, że może to kwestia przedostawania się zbyt dużej ilości paliwa do silnika więc zaczęliśmy monitować spalanie. Wyszło nam, że samochód spala 13,5l /100km (żona robi krótkie odcinki do pracy po Wrocławiu w korkach, najczęściej na zimnym silniku - do pracy ma 6km, czasem zakupy - średnio 15-20km dziennie). Uważam, że to i tak za dużo jak na ten typ silnika (wcześniej w mieście ok. 10-11 litrów, na trasie od 6,5-7,5l)
I teraz moje pytanie. Zastanawiałem się nad oddaniem samochodu do sprawdzonego, porządnego warsztatu, w którym diagnostyka i później naprawa będzie skuteczniejsza niż moja poprzednia (niestety mam z tym jak widać złe doświadczenia;)) - najlepiej w obrębie Wrocławia + max.100km. Może to kwestia regulacji, wymiany jakiegoś elementu, a niekoniecznie od razu remontu całego silnika od nowa.
Dalej też mogę pojechać - ale z czystej wygody szukam bardziej w pobliżu

Czy możecie mi coś doradzić?