Witam,
Zmagam się z problemem skrzyni biegów a mianowicie "wyskakuje" mi dwójka przy niskich obrotach jak mam puszczone sprzęgło i auto się toczy bez dodawania gazu (z reguły dojeżdżanie do świateł hamując silnikiem). Problemu mogę zaradzić trzymają drążek zmiany biegów ale to jest dość irytujące. Skłaniam się do wymiany skrzyni biegów i na allegro jest sporo używanych egzemplarzy
http://allegro.pl/listing/listing.php?b ... _enabled=1Nigdy do tego tematu nie podchodziłem więc prosiłbym o pomoc w wybierze skrzyni? Na jaki egzemplarz zwrócić uwagę? Minimum to miesięczna gwarancje którą bym chciał dostać tak by "nowa" skrzynia nie okazała się gorsza od starej.
Jedna aukcja zwróciła moją uwagę gdzie twierdzą, że skrzynia jest nie używana ale cena jest trochę podejrzana
http://allegro.pl/nowa-skrzynia-2-2-mzr ... 53592.htmlDzięki wielkie za pomoc
-- Dodano: Cz, 13 sie 2015, 21:32 --
Witam ponownie,
Przeprowadziłem przeszczep skrzyni biegów z innej mazdy do swojej i jak na razie wszystko działa sprawnie, co prawda nie miałem okazji się przejechać jeszcze autem ale żona twierdzi ze "nowa" skrzynia pracuje dużo lepiej i co ciekawe, żona zrobiła teraz trasę ponad 300 km i okazało się ze spalanie auta spadło z 6,5l/100 do 5,5l/100 (!!!!) nie mogę za bardzo w to uwierzyć. Ale zaraz wracam do Polski i przekonam się na własnej skórze.
Przy wymianie skrzyni okazało się ze iż według mechaników sprzęgło i dwumasa jest do wymiany (po tym jak dorżnięty był drugi bieg jakoś mnie to nie dziwi).
Tutaj nasuwa mi się pytanie czy warto kupić nowy zestaw za ponad 2-3 tysiące czy może ograniczyć się do używanego kompletu za te 500-700zł? Notabene gość który nam sprzedał skrzynie miał dwumase i sprzęgło na stanie jeszcze ale przy zakupie skrzyni nie widziałem, że to też będzie do wymiany.
Druga sprawa, że na razie autem jeździ się bardzo dobrze i nie wiem czy nie poczekać z wymianą tych elementów na później bo jeśli wciąż działa to może nie warto na razie inwestować więcej pieniędzy?
Generalnie planujemy z żoną potrzymać auto jeszcze z pół roku i sprzedać je, bo nie potrzebujemy tak dużego auta, więc niepotrzebne inwestycje wolałbym sobie darować.