Teraz jest Wt, 21 lut 2017, 13:00

Strefa czasowa: UTC + 1



 
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
  Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn, 6 cze 2016, 18:32 
Adept
Online
Od: 25.02.2016
Posty: 116
Rok produkcji: 2007
Generacja: I
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
Wymieniałem ostatnio tarcze i klocki w swojej mazdzie (2.0 benzyna 147 koni, 2007 rok), może się komuś przyda mała fotorelacja. Tarcze i klocki kupiłem od polecanego na forum sprzedawcy mazparts: tarcze Zimmermann i klocki Textar – 487zł, w prezencie dostałem filtr kabinowy węglowy.
1. Luzujemy śruby koła i podnosimy samochód lewarkiem – ja użyłem żaby z biedronki (koszt ok 75zł) + dla bezpieczeństwa podnośnik trapezowy, który wożę w bagażniku. Odkręcamy koło.
Obrazek
2. Naszym oczom ukazuje się tarcza i zacisk z jarzmem (na poprzednim zdjęciu podniesiona jest prawa strona samochodu, ale zaczynałem wymianę od lewej strony… żeby to kogoś czasem nie zmyliło;) )
Obrazek
3. Kluczem imbusowym 8mm odkręcamy śrubę (prowadnicę) zacisku, wcześniej ściągając plastikowy “kapturek”. Pamiętamy, że śruba jest skierowana w naszą stronę i ma normalny (prawy) gwint, także odkręcamy w tym przypadku w prawo (NIE w lewo, jak to zwykle się odkręca śruby). Może się przydać gumowy młotek.
Obrazek
Obrazek
Na zdjęciu widoczna śruba, plastikowy “kapturek”, nakrętki mocujące koło oraz wkrętak udarowy Yato YT-2802 (koszt ok. 50zł), który będzie potrzebny do odkręcenia śrub mocujących tarczę do piasty.
4. Obrazek
Po odkręceniu wyżej wymienionej śruby mocującej zacisk do jarzma, odchylamy zacisk w lewo. W tym momencie odkręcamy śrubę (nasadka 12mm) mocującą przewód hamulcowy – tak, żeby zacisk miał większy luz (żeby można było go mocniej odchylić, zdjąć i dostać się do klocków).
Obrazek Przy okazji widzimy, jak wszystkie elementy m.in. zawieszenia są pokryte rdzawym nalotem;(
5. Zdejmujemy zacisk z dolnej prowadnicy[to się chyba nazywa sworzeń jarzma] (trzeba go wysunąć, odchylając w lewo i przesuwając w stronę samochodu) i podwieszamy go na jakimś np. sznurku.
Obrazek
Zdejmujemy klocki i 2 druciki (nie zgubić ich i nie zapomnieć później założyć!).
W tym momencie zapomniałem strzelić fotę: odkręcamy 2 śruby (nasadka 17mm) mocujące jarzmo zacisku do mocowania piasty – dalej będzie widać o co chodzi. Śruby te są dosyć mocno przykręcone, znowu będzie przydatny gumowy młotek. Odkręcamy je i zdejmujemy jarzmo zacisku.
Obrazek
6. Widzimy teraz tarczę hamulcową w całej okazałości. Wkrętakiem udarowym odkręcamy 2 śruby mocujące tarczę do piasty (bez tego wkrętaka się raczej nie obejdzie, polecam się wcześniej w to zaopatrzyć).
Obrazek
7. Zdejmujemy tarczę z piasty (pewnie trzeba będzie parę razy stuknąć młotkiem w przestrzenie między śrubami mocującymi koło, a także od tyłu w tarczę – bardzo możliwe, że tarcza będzie zapieczona). Na zdjęciach porównanie starej fabrycznej tarczy (moja mazda jest z 2007 roku, ma przejechane ok. 39tys km, mam ją od nowości) i nowego Zimmermanna; a także starych fabrycznych klocków i nowych Textarów.
Obrazek
Obrazek Jak widzimy, klocki z blaszką sygnalizującą zużycie klocków są bardziej zużyte – one idą od „wewnętrznej strony” (są dociskane bezpośrednio przez tłoczek).
8. Po zdjęciu tarczy, widzimy piastę (moja już po oczyszczeniu):
Obrazek Teraz bardzo ważna czynność: trzeba piastę dokładnie oczyścić z rdzy i innego syfu (musi być gładka jak du#a niemowlaka). Ja do tego celu użyłem 2 mosiężnych szczotek, większej, do oczyszczenia z grubsza, i mniejszej do dokładnego czyszczenia (duża nie pamiętam ile kosztowała, mniejsza dostępna w castoramie za ok. 6,5zł w komplecie ze szczotką stalową i nylonową).
9. Luzujemy pokrywkę zbiorniczka płynu hamulcowego.
Obrazek
10. Wcześniej delikatnie oczyszczony tłoczek hamulcowy (uważać, by nie uszkodzić gumy tłoczka) wciskamy (na maxa ile się da) za pomocą np. ścisku stolarskiego i starego klocka hamulcowego.
Obrazek
W tym momencie będzie się podnosił poziom płynu w zbiorniczku hamulcowym – trzeba uważać, żeby płyn się nie wylał. Strzykawką usuwamy nadmiar płynu hamulcowego (tak, żeby było nie więcej niż centymetr poniżej kreski MAX – przynajmniej ja tak zrobiłem). Każdy ma tam inny poziom w danym momencie, ważne żeby się nie wylał i nie spadł poniżej MIN, bo się zapowietrzy.
11. Zakładamy tarczę i przykręcamy ją 2 śrubkami. Przed założeniem powinno się tarcze wyczyścić brake cleanerem z fabrycznie zabezpieczającego je przed rdzewieniem szuwaksu – ale akurat Zimmermannów NIE wolno niczym czyścić, bo są zabezpieczone inaczej, tzn. tą ichnią „powłoką” CoatZ! Tak samo NIE wolno smarować niczym piasty przed założeniem tych tarcz (jakbym zakładał inne tarcze, to bym posmarował cieniutko miejsce styku piasty z tarczą - cieniutko jak krem nivea na mordę - np. ATE Plastilube) – po to, żeby się tarcza nie „przyspawała” – jak to angole mówią: rustweld do piasty. [Są 2 szkoły, niektórzy smarują, inni twierdzą, że nie wolno, bo będzie tarcza biła itd… moim zdaniem warto przesmarować, nic nie będzie biło, jak to będzie cienka warstwa].
12. Odkręcone wcześniej jarzmo (2 śruby – nasadka 17mm) czyścimy z syfu; ściągamy widoczne 2 blaszki i też dokładnie czyścimy szczoteczką mosiężną (niektóre zestawy klocków mają nowe blaszki w komplecie). Szczególnie przykładamy się do wyczyszczenia blaszek w miejscach, gdzie będą stykały się z klockami. Zakładamy blaszki na swoje miejsce:
Obrazek
Obrazek
13. Oczyszczone jarzmo z blaszkami przykręcamy do mocowania piasty. Smarujemy klocki w miejscach, gdzie się stykają z blaszkami, aby się nie zapiekały (ja używałem ATE Plastilube). Zakładamy klocki – pamiętamy, że klocek z blaszką sygnalizującą zużycie idzie od środka. Smarujemy też smarem prowadnicę (ten trzpień/sworzeń wystający z jarzma) i zakładamy zacisk. I teraz ważny moment: zakładamy druciki/sprężynki (odpychające klocki od tarczy). Najlepiej to zrobić zakładając zacisk i nasuwając go do pewnego momentu na klocki (tak, żeby je zablokować) – zakładamy dolną sprężynkę; nasuwamy zacisk dalej – zakładamy górną sprężynkę.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Posmarowaną (ATE Pastilube – nic innego do smarowanie nie stosowałem) śrubę mocującą zacisk do jarzma przykręcamy imbusem. Teraz wystarczy przykręcić przewód hamulcowy (śruba 12mm)i założyć koło (i jedna strona gotowa).
14. Z drugiej strony dokładnie to samo robimy. Ja już nie usuwałem strzykawką płynu hamulcowego przy wciskaniu tłoczka z drugiej strony – poziom był w okolicy MAX. Teraz bardzo WAŻNE: po zakończeniu wymiany, uruchamiamy silnik i kilkukrotnie wciskamy pedał hamulca. Pompa hamulcowa musi wycisnąć wcześniej wciśnięte tłoczki, także dopiero po chwili (po 2-4 wciśnięciach) pedał hamulca stwardnieje i hamulce zaczną działać. Jeszcze tylko ze 2-3 hamowania testowe i gotowe. Poziom płynu hamulcowego w zbiorniczku po tej operacji trochę opadł:
Obrazek
Cała procedura (2 strony) zajęła mi ok. 3-3,5h nieśpiesznej pracy (popijając 2 piwka) – ale wiem, że wszystko jest porządnie zrobione, wyczyszczone i nasmarowane gdzie trzeba.
Jaki sprzęt był potrzebny: 2 lewarki (żaba i trapez), nasadka 21mm do kół, imbus 8mm, gumowy młotek, nasadka 17mm, nasadka 12mm, grzechotka i ewentualnie przedłużka do tych nasadek, wkrętak udarowy, wkrętak zwykły, kawałek sznurka do podwieszenia zacisku, zwykły młotek, duża i mała szczoteczka mosiężna, brake cleaner (do umycia piasty po czyszczeniu), ATE Plastilube do smarowania, papierowe ręczniki, ścisk stolarski, strzykawka.

Jak coś niepoprawnie nazywam, to nie bijcie, bo nie jestem mechanikiem;)

-- Dodano: Pn, 6 cze 2016, 19:32 --

Wrzucę tutaj jeszcze kilka zdjęć i słów na temat wymiany tylnych tarcz i klocków. Myślałem sobie ostatnio, czy by nie zajrzeć przynajmniej do tylnych hamulców przed planowaną (i tak) ich wymianą za 2-3 miesiące. O ile przednie rok temu rozkręcałem/czyściłem/smarowałem, to tylne nie były ruszane od nowości (moja mazda jest ze stycznia 2007, ma teraz niecałe 40tys przebiegu). Nie to, że były jakieś niepokojące objawy: zero bicia, hamulec ręczny sprawny, po prostu miałem chwilę czasu i postanowiłem się tym zająć – jak się okazało, warto było…
Nie będę tu wrzucał fotorelacji/instrukcji wymiany, gdyż na jutubie już są bardzo dobre filmiki instruktażowe. Napiszę tylko, jakie są różnice w porównaniu z wymianą przodu.
1. No więc tak: po zdjęciu tylnego koła ukazuję się nam tylna tarcza z jarzmem i zaciskiem;) ps. NIE zaciągamy wcześniej ręcznego!
Obrazek
2. Najpierw musimy odkręcić zacisk – używamy nasadki 14mm. O ile górną śrubę można odkręcić bez problemu, o tyle w przypadku dolnej śruby nie było miejsca na grzechotkę – musiałem użyć widocznego na zdjęciu klucza (tzn. przyda się klucz np. oczkowy 14mm; ps. oraz gumowy młotek).
Obrazek
Na zdjęciu widać 2 śruby od zacisku – ta po lewej, z taka czarną, ruchomą końcówką idzie od góry. Warto wszystkie odkręcane śruby spryskać wcześniej odrdzewiaczem/jakimś szuwaksem penetrującym.
Obrazek
3. Widzimy klocki, drucik/sprężynkę rozpychającą klocki (o dziwo: panowie inżynierowie z mazdy uznali, że wystarczy tylko jedna – w odróżnieniu od przodu, gdzie są dwie;) )
Obrazek
4. Teraz widzimy odkręcony zacisk hamulcowy – wygląda, jakby był wyłowiony z Titanica, ale nie jest z nim tak źle. Po oczyszczeniu (używałem nylonowej szczoteczki w okolicach tłoczka (gumy), oraz stalowej w pozostałych miejscach) nie zauważyłem żadnego niepokojącego zużycia.
Obrazek
Tu taka różnica między tyłem i przodem: zacisku nie trzeba nigdzie podwieszać; jest on mniejszy, lżejszy, elegancko trzyma się na przewodzie hamulcowym i tym drugim przewodzie – hmm znaczy od ręcznego;)
5. Przyszedł czas na odkręcenie jarzma zacisku. Trzymają je 2 śruby (nasadka 14mm). Grzechotka nie wejdzie, krótka przedłużka z mojego zestawu Dextera też się nie zmieściła, na szczęście był tam widoczny na zdjęciu: „kardanik”… Oczywiście niezastąpiony był też gumowy młotek (wiem, że nie powinno się stukać młotkiem w grzechotkę, ale nie miałem innego wyjścia). Nie żałujemy odrdzewiacza/penetratora.
Obrazek
Zdjęte jarzmo zacisku z klockami:
Obrazek
Klocki musiałem wybić młotkiem, nie chciały wyjść!!
6. Tarczę odkręcamy wkrętakiem udarowym (2 śruby).
Obrazek
I teraz taki mały tips;) Zastanawiałem się przy wymianie przednich tarcz, po co jest ten trzeci otwór w tarczy. Po obejrzeniu filmiku na jutubie, jasnym się dla mnie stało, że służy on do wkręcenia śruby i odklejenia/oderwania zapieczonej tarczy od piasty… Śruba ma gwint 8mm, a używamy nasadki 12mm.
Obrazek
I teraz nastąpił moment, w którym zdecydowałem się jednak zakupić od razu nowe tarcze (bo ostatnio liczyłem, że może uda się tylko oczyścić stare i założyć nowe klocki). Tarcza od środka jest mocno pordzewiała. To wyślizgane miejsce od klocka ma szerokość może 1cm. Tarcza (o średnicy 280mm) ma nominalnie grubość 10mm, a minimalna grubość tarczy to 8mm. Zmierzyłem tę moją mikrometrem w najcieńszym (wyślizganym) miejscu – miała ponad 9,5mm!! Czyli niby niewiele zużyta. Jakbym miał dostęp do tokarki, to bym sobie tarcze przetoczył i dał tylko nowe klocki za ok. 100zł (też Textary, jak na przodzie). A że nie mam tokarki, to zakupiłem w mazparts nowe Zimmermanny i Textary za 339zł. Stare tarcze powędrowały do piwnicy, może się jeszcze przydadzą.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Stare (fabryczne) i nowe klocki:
Obrazek
Tutaj różnica między przodem, a tyłem polega na tym, że klocek od środka i klocek na zewnątrz nie różnią się – nie ma blaszki sygnalizującej zużycie.
7. Wkręcamy tłoczek zacisku (tu jest zasadnicza różnica w porównaniu z przednimi hamulcami – tłoczek się wkręca, NIE wciska). Do wkręcenia tłoczka użyłem widocznych „szczypiec”(?). Nie potrzeba do tego żadnego specjalnego narzędzia… Kręcimy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, nie trzeba było nawet używać dużej siły. Płynu hamulcowego ze zbiorniczka wyrównawczego też nie trzeba było usuwać – poziom wiele się nie podniósł.
Obrazek
8. Czyścimy dokładnie piastę, jak w przypadku przednich hamulców. Oczyściłem także widoczną „zębatkę” ABS. Tłuste miejsca na zacisku, to ślady po odrdzewiaczu – spryskałem nim m.in. odpowietrznik, bo w najbliższym czasie zamierzam wymienić płyn hamulcowy… Może warto właśnie wcześniej spryskać to tym szuwaksem.
Obrazek
9. Zakładamy tarczę (i ją przykręcamy 2 śrubkami), jarzmo, zakładamy klocki + drucik, przykręcamy zacisk i gotowe. Ps. Wcześniej jarzmo (blaszki) tak jak w przypadku przednich hamulców – dokładnie czyścimy, miejsca styku klocków z blaszkami smarujemy np. ATE Plastilube; smarujemy także te 2 śruby (robiące za prowadnice) od zacisku. Przed jazdą testową nie zapominamy wcisnąć kilkukrotnie pedału hamulca!
Obrazek
Obrazek


 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pn, 6 cze 2016, 21:34 
Avatar użytkownika
Adept
Offline
Od: 24.03.2015
Posty: 117
Lokalizacja: Szamotuły
Rok produkcji: 2005
Generacja: I
Silnik: 1.8 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
Nie widać obrazków.


 Zobacz moją 6tkę Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt, 7 cze 2016, 01:14 
Adept
Online
Od: 25.02.2016
Posty: 116
Rok produkcji: 2007
Generacja: I
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
A to nie wiem, o co biega... u mnie wszystko widać. Wklejam zawsze linki z fotosika (na różnych forach jestem i zawsze działa).
ps. Może przy okazji jeszcze takie pytanie: te blaszki, które są przy oryginalnych klockach nie trzeba przekładać do nowych klocków? Ja, jak widać, nie przekładałem. Tam są po 2 blaszki przy każdym klocku (jedna nałożona na drugą). Te blaszki przy klocku były dosyć mocno skorodowane, te zewnętrzne całkiem ładne... Przy klockach w przednim hamulcu też są, ale tam zdaje się były na stałe przytwierdzone do klocków.


 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt, 7 cze 2016, 05:50 
Avatar użytkownika
Wtajemniczony
Offline
Od: 24.04.2016
Posty: 200
Lokalizacja: Łask/Zd-Wola/Łódź
Rok produkcji: 2006
Generacja: I
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
LPG: Tak
Bardo ładna fotorelacja, widać wszystko :)
Ja w swojej M po sprowadzeniu tylko wyczyściłem prowadnice i nasmarowałem całość.
Owych oryginalnych blaszek nie widziałem.

_________________
moja M6 <pucu>


 Zobacz moją 6tkę Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr, 8 cze 2016, 19:41 
Adept
Online
Od: 25.02.2016
Posty: 116
Rok produkcji: 2007
Generacja: I
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
Muszę jeszcze Was poinformować o pewnym "plusie ujemnym" tarcz z powłoką, jak wyżej wymienione Zimmermanny (czy inne - widziałem też np Textary lakierowane). Dzisiaj (czyli po 2 tygodniach od zmiany przednich tarcz i po przejechaniu na nich ok. 450km; oraz po 2 dniach od wymiany tylnych tarcz i po przejechanych na nich ok. 100km) zaczęło nieźle buczeć przy hamowaniu - przy lekkim naciskaniu na pedał hamulca, np. dojeżdżając do świateł... Huk/buczenie coś jak w starym Ikarusie, lub coś takiego jak pociąg hamuje dojeżdżając do stacji - tylko głośniej). Hałas znikał przy mocniejszym wciśnięciu, lub przy puszczeniu pedału.
Lakierowana powłoka tarcz zarówno przedniej (już dawno), jak i tylnej osi była już "zdarta" w miejscu pracy klocka. Od razu pomyślałem sobie, że pewnie ten zdarty lakier zapaskudził klocki i właśnie to jest przyczyną hałasu... Podejrzewałem tylne lewe koło. Odkręciłem zacisk, wyczyściłem klocki; jazda próbna; bez zmian. Wyczyściłem pozostałe 3 koła, kolejna jazda próbna - cisza.
Na przedniej części klocków (na powiedzmy: "krawędzi natarcia") utworzyła się taka twarda "narośl" z tej zdartej farby. Zdrapałem to płaskim wkrętakiem, wyrównałem papierem ściernym, dałem nowy smar na klocki i chyba już wszystko powinno grać. Na razie jest cisza, jak już napisałem.
Także, jeżeli planujecie zakup tarcz z taką powłoką antykorozyjną, to bądźcie przygotowani na taką dodatkową pracę. ps. dla mnie to nie był wielki problem, 2h roboty - 2 raz też bym kupił takie tarcze;)
Jak coś się jeszcze działo w najbliższym czasie, poinformuję.


 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr, 8 cze 2016, 20:51 
Avatar użytkownika
Fanatyk
Offline
Od: 08.04.2013
Posty: 2867
Lokalizacja: Warszawa
Rok produkcji: 2008
Generacja: II
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
U mnie po wymianie nic takiego nie miało miejsca.

_________________
Obrazek

Obrazek


 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr, 8 cze 2016, 21:02 
Adept
Online
Od: 25.02.2016
Posty: 116
Rok produkcji: 2007
Generacja: I
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
U mnie w 3 z 4 kół też pewnie to nie miało miejsca, co nie znaczy, że mogło;) (tzn. chodzi mi o hałas, bo syf na klockach to pewnie i u siebie miałeś).


 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr, 8 cze 2016, 21:11 
Avatar użytkownika
Fanatyk
Offline
Od: 08.04.2013
Posty: 2867
Lokalizacja: Warszawa
Rok produkcji: 2008
Generacja: II
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
PanPawel napisał(a):
syf na klockach to pewnie i u siebie miałeś

Jakbym miał to bym usuwał - nie miałem. Może to kwestia jak się dociera nowy zestaw - ja docierałem hamując delikatnie przez pierwsze 200 km.

_________________
Obrazek

Obrazek


 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt, 14 cze 2016, 13:26 
Adept
Online
Od: 25.02.2016
Posty: 116
Rok produkcji: 2007
Generacja: I
Silnik: 2.0 MZR (Pb)
Skrzynia: MT
Wersja: Exclusive
Właśnie, co do docierania: była zwykła jazda miejska, żadnych gwałtownych hamowań, ale też było częste zatrzymywanie się na światłach - hamulce miały co robić (jak to pewnie u przeciętnego użytkownika samochodu - bo raczej nikt nie bierze urlopu i nie wyjeżdża za miasto w trasę docierać hamulce/ albo po nocach jeździ na pustkowiach).

-- Dodano: Wt, 14 cze 2016, 14:26 --

Panowie, winien jestem sprostowanie. Farba z tarcz nie była przyczyną buczenia/rezonowania klocków (tylko tylnych zresztą), bo po krótkim czasie po czyszczeniu znowu zaczęło buczeć.
Przyczyną były... blaszki - a właściwie ich brak. Przełożyłem blaszki ze starych oryginalnych klocków i teraz jest cisza:)
Tu na zdjęciu widać wszystkie blaszki:
Obrazek
Te od lewej to 2 blaszki (z czarnymi podkładkami) z przednich klocków od strony tłoczka (jednak są ściągalne), następnie 2 przednie od drugiej strony, no i 4 takie same tylne. Te czarne podkładki to jest blaszka pokryta jakimś tworzywem, w dotyku przypominającym gumę/miękki plastik. Czarne podkładki już zaczęły rdzewieć - 2 tylne były dosyć mocno skorodowane, ale i tak założyłem.
ps. zestaw takich blaszek na tył ma zdaje się oznaczenie gjya-26-49za "zestaw montażowy klocków tył" (znalazłem w necie jedno miejsce, gdzie niby sprzedają za ok 65zł). Ponoć pomaga też spryskanie tylnych ścianek klocków np preparatem Wurth (pasta do klocków w spreyu).
Na przednie klocki też założyłem, na wszelki wypadek.


 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

skymiles v1.0.2 designed by Team -Programming forum-سيارات للبير . Upgraded to phpBB 3.0.14 by Kaczor.